Najnowsze posty

Prometeusz, najnowszy film Ridleya Scotta, twórcy takich dzieł jak Gladiator, Łowca Androidów czy klasyczny Obcy (ósmy pasażer Nostromo),  to kolejne dzieło science-fiction w dorobku brytyjskiego reżysera. Takie wydarzenie nie mogło przejść bez echa. Bowiem prawie wszystkie filmy Scotta odbijają głębokie piętno na swoich czasach. Najczęściej masakrowane przez krytykę i znienawidzone przez publiczność, po latach stają się prawdziwymi legendami kinematografii. Także i tutaj mamy do czynienia z filmem nietuzinkowym i niebanalnym.

rozwiń...

„- …Milan jest bardzo, bardzo blisko triumfu w Lidze Mistrzów.”
  - Ależ też bliski jego obrony był Buffon.
  - Jeśli teraz piłkarz Juventusu, Alessandro Del Piero nie pokonana Didy wówczas Milan wzniesie Puchar Europy…” *

Tak mniej więcej wyglądał dialog między Romanem Kołtoniem i Mateuszem Borkiem Lega Calciopodczas ostatnich minut finale Ligi Mistrzów w sezonie 2002-2003, kiedy to po raz pierwszy (i także po raz ostatni) znalazły się w nim dwie drużyny włoskie. Zwyciężył w nim, rzecz jasna, AC Milan rozpoczynając kilkuletnią erę dominacji w europejskiej piłce. Także Juventus po tym sezonie miał okres wielkiej drużyny, wygrywając głównie jednak w Serie A. Kto by pomyślał, że po takim sezonie i po zdobyciu w 2006 roku Mistrzostwa Świata przez Squadra Azzurra, liga włoska nie tylko nie powróci na tron najlepszej ligi świata (utracony w sumie niedawno, bo gdzieś na przełomie wieków), ale także straci 3. miejsce w rankingu narodowym UEFA, który obligował federacje z danego kraju do wystawienia aż 4 drużyn w najbardziej prestiżowych (i najlepiej opłacanych) rozgrywkach piłkarskich świata - Lidze Mistrzów. Staje się już pomału faktem, że Włosi ustąpili pola na arenie międzynarodowej nie tylko Hiszpanom i Anglikom, ale także Niemcom, którzy (o zgrozo!) po Puchar Europy sięgnęli ostatnim razem w.. 2001 roku.

rozwiń...

Lipiec, słońce za oknem, piękne na w półnagie kobiety przechadzające się po ulicach. Okres idealny by zrobić małe szowinistyczne podsumowanie. ;) Mianowicie wpadłem na pomysł, żeby zrobić mały ranking najgorętszych lasek z gier RPG ostatnich lat. Oczywiście jest to tylko mój subiektywny ranking i nikomu nic do tego kogo i dlaczego tu wybrałem. Artykuł ma za zadanie pobawić się w recenzenta, oceniając która z wybranych przeze mnie postaci jest bardziej interesująca. Oczywiście wszystko z lekką nutką ironii i z przymrużeniem oka. No to jedziemy!

rozwiń...

Pojedynek dwóch największych obecnie klubów na świecie urósł już do miana wojny religijnej, bo tak należy traktować starcie gigantów ligi hiszpańskiej. Ostatnie maratony z Gran Derbi dostarczyły kibicom wielu emocji jak i rozczarowania. Śmiało można stwierdzić, że żadna ze stron, czy to kibice Barcy czy też Realu, nie ma prawa być do końca zadowolona. Choć na papierze lepiej spisywała się Barcelona, to jej zwycięstwa były o tyle okazałe co kontrowersyjne. Zwłaszcza dużo do życzenia pozostawiała praca sędziów, które pomyłki (zazwyczaj na korzyść piłkarzy Blaugrany) wypaczały wynik spotkania. Kontrowersyjne były też zachowania niektórych zawodników, którym puszczały nerwy i zachowywali się jak niegodni noszenia trykotów drużyn takiego formatu. Na dodatek oliwy do ognia dodawały wypowiedzi pomeczowe Portugalczyków, zarówno Cristiano Ronaldo, jak i Jose Mourinho, które jawnie sugerowały nieuczciwe, pobłażliwe traktowanie tuzów z Barcelony. Oba kluby pragną przeważyć szalę na swoją stronę i udowodnić przeciwnikowi, komu należy się miejsce na piedestale. Oba kluby walczą o ogromne wpływy jakie dostarcza Liga Mistrzów, sprzedaż koszulek i praw do transmisji telewizyjnych. Wreszcze zarówno Realowi jak i Barcelonie nie przystoi walczyć o drugie miejsce. To zespoły, który są zmuszone zawsze walczyć o pierwsze miejsce. W takiej sytuacji konflikt interesów jest nieunikniony. Dodajmy do tego zażyłości polityczne (w czasach faszystowskich rządów generała Franco Królewscy byli klubem uprzywilejowanym) jak i transferowe (sprzedaż byłego ulubieńca kibiców Barcy Luisa Figo), a wojnę domową mamy gotowę!

rozwiń...

Tomb Raider XXIII  - Lara Croft cudownie ocalona po wybuchu w kopalni złota KrólaTR Anniversary Ptolomele w Brazylii, gdzie była poszukiwać wraz ze swoim mężem Złotego Oka Majów, powraca by, ze swoim trzecim synem z drugiego małżeństwa, powstrzymać złych Illuminatów przed wykorzystaniem Cudownego Jeziora Młodości, które daje każdemu weń zanurzonemu nieśmiertelność. Bełkot? Tak mogłaby brzmieć fabuła Tomb Raidera, którego premiera będzie za 20 lat. I wcale nie jest powiedziane, że za 20 lat kolejna część przygód Lary nie powstanie..

rozwiń...

Episode 1 3D

Żyjemy w czasach nieukninionej dominacji kina 3D. Po kasowym sukcesie Avatara liczba produkcji trójwymiarowych rośnie jak na drożdżach. Już nawet filmy dokumentarne są produkowane w tej technologii (jak np. dokument o życiu popularnego idola nastolatek Justina Biebera). Niedługo każdy film produkowany przez Hollywood będzie także realizowany w formie obrazu 3D. Nad sensem realizowania niektórych produkcji w takiej technologii można się mocno zastanowić. Bowiem czy koniecznie nowych Piratów z Karaibów oglądało się lepiej od poprzednich części poprzez okulary? Sprawa jest mocno dyskusyjna, zwłaszcza że w trakcie seansu wystarczyło na chwilę zdjąć gogle, aby móc się samemu przekonać, że tego 3D naprawdę jest nie wiele...

rozwiń...

Action Mag to inicjatywa Maćka Kuca, obecnego naczelnego magazynu o grach CD-Action, mająca na celu zachęce czytelników tego pisma do wymieniania się poglądami na temat gier, filmów, muzyki, książek i wielu innych w formie e-zin. Początkowo był on wydawany w formie html, a później pdf. W czasach, gdy posiadanie stałego łącza Internetowego graniczyło z cudem, takie rozwiązanie było bardzo popularnego nie tylko w przypadku CDA. Mimo wszystko taki zin wyróżniał się kilkoma ważnymi czynnikami w przeciwieństwie do współczesnych blogów, forum, itp. Osoba opiekująca się kącikiem (częścią magazynu odpowiadająca za konkretną zawartość tematyczną) była 'zmuszona' do selekcji tekstów (co zwiększało poziom felietonów) oraz składania cornera w formie html (tu liczył się ciekawy layout, zachęcajacy do czytania).

rozwiń...

Dziś udało mi się skończyć programować bloga. Nie wiem jeszcze w jaki sposób się on rozwinie... Przez rok na pewno będzie działał na domenie www.mariuszczarny.pl oraz na serwerze Webio. Później zobaczymy. Blog został zaprogramowany zgodnie z architekturą MVC 4 pod platformą .NET. Skorzystałem tu z gotowych skryptów css i designu, dostępnego gdzieś za darmo w sieci (jak znajdę link to go tutaj umieszczę). Nie mogę powiedzieć na 100% o czym będę tutaj pisał. Prawdopodobnie wpierw zostaną umieszczone moje wcześniejsze projekty (zamierzam także wrzucić moje stare stronki i ziny, które robiłem jeszcze w gimnazjum). Myślę, że można się też spodziewać kilka publikacji niezwiązanych z technologiami internetowymi, zwłaszcza odkąd redakcja CD-Action postanowiła ukrzyżować ActionMaga (i nie mam gdzie pisać ;p). Blog nazwałem roboczo 'Blog Mariusza Czarnego'. Jak wpadnie mi do głowy lepsza nazwa to ją zmienię.

rozwiń...